Z reguły ciężko trzymać mi się czegoś tak naprawdę na tip top, tak sumiennie, wiesz, że każdego dnia bez wyjątku. Ale jest jedna taka rzecz, której trzymaliśmy się każdego jednego dnia przez cały rok.

Tą zasadą jest:

zakaz wstępu telefonom do naszej sypialni.

Jestem z nas bardzo dumna, nie zliczę ile odżywczych rozmów za nami, ile bycia ze sobą, zamiast obok siebie. I teraz można się z tego śmiać, można lekceważyć, ale problem jest realny. Wystarczy rozejrzeć się dookoła. Ludzie na randkach zamiast sobie w oczy patrzą w swoje smartfony, mamy na spacerze wpatrują się w ekran zamiast w dziecko albo przed siebie, rodziny w restauracji zamiast rozmawiać karmią się kolorowymi obrazkami z internetów, w autobusie wszyscy też zanurzają się w ekran i tak dalejjj. I już na początku tego roku zaczęłam myśleć co mogę zrobić, żeby zająć się tym tematem tak na serio, we własnym życiu oczywiście, jako że ono mnie najbardziej interesuje.

Z tego właśnie powstała ta nasza zasada, z której nawet sobie czasem żartujemy. Ale jesteśmy bliżej, lepiej, mocniej. Bo zawsze mamy wybór – żyć obok siebie albo ze sobą, prawda?

Mogę więc z czystym sumieniem polecić tę zasadę również Tobie. Spytaj partnera albo siebie samej jakie ma marzenia, co go cieszy, czego się obawia. A nie jak to mówi Miłosz Brzeziński: co u Ciebie? dobrze, a u Ciebie? dobrze – w domyśle: spadaj, spadaj! Ciekawości wzajemnej wszystkim nam się trochę przyda 🙂

Lekcja 1

Naprawdę nie muszę, jeśli nie chcę

To mocna lekcja, ale bardzo uwalniająca. Odnosi się głównie do mojego biznesu online, do wszystkich ograniczeń, które sobie w związku z nim narzuciłam, do wrzystkich wyrzeczeń, które dla niego robiłam. I w pewnym momencie, dość trudnym dla mnie osobiście, który zafundował mi 2019 rok, zapytałam siebie: dlaczego ja to robię? Dla kogo? Po co? Jakie mam z tego korzyści? Jakie ponoszę koszty? – ale nie materialne, koszty emocjonalne i czasowe głównie. Ktoś kiedyś powiedział, że czas to pieniądz, ale to jest jakaś straszna bzdura przecież. Każde pieniądze można odzyskać, a czasu nie odzyskam nigdy. Zaczęłam więc dialog ze sobą, ale taki w wyniku którego miałam uzyskać PRAWDZIWE odpowiedzi. Tak często przecież same siebie oszukujemy, uspokajamy, koloryzujemy. A mi wciąż coś nie grało, no niby robię, to co chcę, ale jakoś wciąż czułam, że coś gdzieś nie styka. W międzyczasie moje życie zawodowe przeszło prawdziwą przemianę, to też pomogło mi określić – gdzie i w czym NAPRAWDĘ czuję się w życiu dobrze. I nie da się tego streścić w krótkim podpunkcie wpisu, to był bardzo długi proces, ale dziś, pod koniec grudnia 2019 r. czuję się świetnie z tym, do czego dotarłam i z decyzjami, które w wyniku tego podjęłam.

Lekcja 2

Naprawdę mogę świadomie decydować o swoich relacjach.

Wiele się w tym roku wydarzyło, dobrego i złego i różnego. I takie różne sytuacje bardzo dobrze pokazały mi czy relacje, w jakich jestem są tymi, w których chcę być. Finalnie przestałam się zmuszać do „lubienia” osób, przy których nie czuję się swobodnie. I to też nie jest tak, że nie próbowałam, dałam temu dużo uwagi i mocy, ale na ten moment nie potrafię rozluźnić się w tych relacjach i postanowiłam sobie na to pozwolić tak długo, aż będę umiała. Kto wie, być może nie będę umiała nigdy i też sobie na taką ewentualność pozwalam.

Przestałam też pielęgnować zbyt mocno niektóre relacje, które jakoś naturalnie, a może mniej naturalnie się bardzo osłabiły. I na to też sobie pozwoliłam. Na nie zabieganie o ludzi, jakieś gimnastykowanie się, żeby coś tam. Pamiętam jak kiedyś usłyszałam od jednej kobiety, że „daleko to się ma do sąsiada, jak nie chcesz do niego iść”. No i taka jest prawda najprawdziwsza, chociaż przyjemniej jest myśleć, że jest inaczej. Przyjemniej i bezpieczniej jest myśleć, że jesteśmy zabiegani, zapracowani, za(wstaw co chcesz). Ale to nieprawda. Bo albo szukasz sposobu albo szukasz wymówki, end of the story. A każda relacja, żeby była żywa potrzebuje uwagi z dwóch stron.

Lekcja 3

Naprawdę nie potrafimy się wspierać

Końcówka roku była dla nas szczególnie trudna. I z tego wydarzenia zabrałam taki wniosek, że naprawdę jako ludzie nie potrafimy wspierać innych, kiedy cierpią. Bardzo chcemy im to cierpienie schować do szafy, pod dywan, wytrzeć łzy, bo to przecież dyskomfort dla wszystkich. Lepiej przemilczeć, zagadać o dupie maryni (tak to się pisze?), pośmiać się z kabaretu. Naprawdę mało z nas ma odwagę stanąć twarzą w twarz z czyimś bólem, nie próbując go umniejszyć, wyprzeć, w ogóle robić z nim cokolwiek. Zapytać: jak sobie z tym radzisz? Zamiast: no i co tam u Ciebie dobrego? Na szczęście takie osoby są przy mnie i codziennie dziękuję Życiu, że są. Ale wszystkim nam przyda się lekcja empatii. Najdoskonalsza, jaką kiedyś znalazłam to ta od Brene Brown, tłumaczona przez Asię Chmurę. Obejrzyj, naprawdę warto!

3 minutowa lekcja empatii, przy której za każdym razem płaczę – tutaj

Ten króciutki film pokazał mi jak bardzo byłam kiedyś takim jeleniem, który zagląda z góry i pyta co tam dobrego. Wtedy w trudnej sytuacji była bliska mi osoba i ja sobie zdałam sprawę, że ja to właśnie robię! To było bardzo nieprzyjemne doświadczenie, stanąć w takiej prawdzie o sobie. Natychmiast ją wtedy przeprosiłam, ja po prostu nie rozumiałam czym jest wsparcie, nie umiałam wspierać. I nie ma się za co winić – nikt nas tego nie uczy. I często idziemy przez życie jak te ameby, bez rozumienia, bez refleksji, bez ciekawości, bez poszukiwania.

Płynnie przejdę więc do moich odkryć 2019.

Największym moim odkryciem było Spotify.

Dasz wiarę, że nie miałam wcześniej pojęcia o jego istnieniu? Mnóstwo świetnej muzyki i podcasty! Jak ja pokochałam podcasty! Aż tak bardzo, że myślę o swoim własnym, jako że uwielbiam gadać, równie to uwielbiam jak pisanie. Drugim moim odkryciem była internetowa księgarnia BookDepository, która wysyła na cały świat. Ceny przyjemne i czas oczekiwania na książki w oryginalnej wersji językowej całkiem okej. Trzecim odkryciem były wartościowe kanały na You Tube (było ich więcej, ale poniżej 3 moje ulubione, którym w ostatnich miesiącach dałam najwięcej swojej uwagi, z tej którą przeznaczam na You Tuba). O książkach 2019 napiszę osobny wpis, bo to cała długa historia:

Heather Robertson – do poćwiczenia, bez zbędnego gadania

Free Flow Energy – Marysia bosko, ze spokojem opowiada o przebudzeniu

Sukces Pisany Szminką – do posłuchania świetnych rozmów Olgi Kozierowskiej

Korzystając z okazji życzę Tobie spokojnych, radosnych Świąt, dużo bycia ze sobą, zamiast obok siebie, dużo śmiechu prosto z brzucha i umiaru w jedzeniu pyszności 🙂

Żyj, nie wariuj i dbaj o siebie najpierw!

Dużo dłuższe, z serca życzenia znajdziesz na moim FP Ela Sawicka Ellsa 🙂

P.S. Będzie mi niezmiernie miło, jak dasz mi znać w komentarzu – co z tego wpisu zabierasz dla siebie najbardziej 🙂

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o