No cóż, dietetyka to nie matematyka i każdy jest inny. To dziedzina w której jeden plus jeden nie równa się dwa, bo jeden jest taki a drugi jest inny.


Dlatego bardzo mnie wkurza te 5 posiłków czy tam jedzenie co 3 godziny. Bo to pierwsze co słyszę od moich klientek zazwyczaj i pierwsze, co kojarzy się ze zdowym odżywianiem to jeść mało i często.

Otóż, kochana – nie zawsze się to sprawdza.

W moim przypadku się nie sprawdziło. Moim problemem zawsze był tłuszcz, który gromadził się w talii (no kiedyś to jej w ogóle nie było widać!). Nogi spoko, dupa spoko tylko zawsze ten brzuch. Kiedy schudłam i odzyskałam swoją docelową masę ciała – mimo wszystko mój brzuch nadal pozostawał otłuszczony bardziej niż inne części ciała. No i mogłabym stwierdzić – no spoko, dobrze jest. Ale jakoś zaczęłam drążyć. To było na początku moich studiów podyplomowych na Uniwersytecie Przyrodniczym, więc jeszcze nie za wiele wiedziałam o co może chodzić. No geny na bank, genów nie oszukasz.

No więc w moim przypadku zadziałało WYDŁUŻENIE przerw między posiłkami. Dzisiaj już potrafię wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje, opowiadając o glukozie, insulinie i glukagonie.

Więc dla Ciebie świetnym rozwiązaniem może być 5 posiłków – choć przyznam, że jak pracowałam jako handlowiec za czasów jeszcze tych 5 posiłków było to po prostu upierdliwe – tyle tych pudełek, że człowiek myślał tylko gdzie je zmieści.

ALE NIE MUSI TO BYĆ SUPER DLA CIEBIE.

 

Proszę Cię zatem abyś szukała zawsze rozwiązań idealnych DLA SIEBIE, a nie próbowała się wpisać w jakiś szablon, bo wszyscy tak robią, bo o tym się mówi.

Najśmieszniejsze jest to, że te 5 posiłków najczęściej jest tym czynnikiem, który straszy i przeraża na początku, a wcale nie musisz ich jeść 5.

Więc kip kolm i żyj, nie wariuj i dbaj o siebie najpierw.

Ściskam,

Ela

Dziękuję za każde udostępnienie i komentarz – pomagasz mi w ten sposób dotrzeć do wszyyystkich kobiet i rodzin, które potrzebują zdrowej diety i dobrego życia.

 

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kinga - mylittlepleasures.pl

Ja jem 4 posiłki dziennie i jest mi z tym całkiem ok. Czasami zdarza mi się zjeść 5 posiłków, ale najczęściej rezygnuję właśnie z kolacji. Kiedyś nie jadałam śniadań, a teraz nie potrafię funkcjonować bez śniadania, 2 śniadania i obiadu o wyznaczonych godzinach. Po prostu, mój organizm tak się do tego przyzwyczaił. Wiadomo, każdy jest inny i dla każdego coś innego będzie najlepsze. Dlatego, tak jak napisałaś, warto szukać swoich własnych rozwiązań.