Dlaczego nie polecam słodzenia syropem z agawy?

Czasem (choć w sumie nie- często) wydaje mi się, że szukamy na siłę skomplikowanych rozwiązań byle by było bardziej … jakoś tak wyjątkowo. I obserwując fanki zdrowego stylu życia, które nie sięgają po cukier, bo niezdrowy, ale syrop z agawy już tak to sobie myślę – no nieporozumienie jak nic.

Brzmi super, wiem wiem. Bardziej seksi i bardziej jakoś tak egzotycznie. I jak ciotka Helena Cię zapyta czym słodzisz – to odpowiedź „syropem z agawy” daje to poczucie bycia kimś, kto zna się na rzeczy 😉 Idealnie pasuje do fit życia i fit przepisów.

No właśnie – niekoniecznie!

Pomimo tego, że syrop z agawy ma rzeczywiście niższy IG niż cukier czy miód to składa się z co najmniej 70% z fruktozy. A fruktoza metabolizowana jest bezpośrednio w wątrobie. I powiem Ci – jak byłam na praktykach na oddziale gastrologii i hepatologii to widziałam wiele przypadków niealkoholowego stłuszczenia wątroby – serio, nie żebym straszyła. Ale czemu tu się dziwić skoro pchamy w siebie syrop glukozowo – fruktozowy przy każdej okazji i jak widać uchodzące za zdrowe produkty – również nam nie służą!

100 g syropu z agawy to:

310 kcal

68 g cukru, z czego 56 g to fruktoza – ostro!

100 g miodu to:

304 kcal

82 g cukru, z czego 40 g to fruktoza – czyli proporcja pół na pół.

(Nie, to nie jest polecanie miodu w diecie!)

Oprócz tego syropom z agawy, dostępnym na sklepowych półkach daleko do naturalności, więc jakby dla mnie – sama nazwa jest super – ale na tym się kończy!

Przykro mi jeśli Cię rozczarowałam!

No więc czym słodzić?

Nie słodzić! Hahaha! Ale jeśli już naprawdę bardzo musisz (choć zauważyłam, że jak mówię tak klientce to od razu w głowie powstaje – „no tak, przecież muszę” i to muszę powstaje coraz częściej i częściej! Albo „mój mózg potrzebuje”, kom on – nie jesteś sportowcem – Twój mózg doskonale sobie poradzi, bejbe!) – to lepszym wyborem będzie naturalny miód, ksylitol albo naturalny cukier kokosowy. Ale będę się powtarzać – im mniej słodkiego smaku – tym lepiej jeśli masz problem z nadwagą! Choć insulinooporne kobiety mogą żyć w nieświadomości i doświadczać szeregu innych przykrych dolegliwości – niekoniecznie nadmiaru tkanki tłuszczowej!

Zostaw swój komentarz pod spodem – jestem ciekawa Twojej opinii.

Podaj dalej w świat i miej dobry dzień!

Żyj nie wariuj i dbaj o siebie!

Ela Sawicka

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o