Blog BEZ LUKRU Odchudzanie - dieta

Kapustne – to brzmi dumnie!

Jestem wielką fanką warzyw kapustnych. Naczytałam się o ich dobroczynnym wpływie na zdrowie i staram się regularnie nimi zajadać.  Może mało modne (oprócz jarmużu bijącego rekordy popularności – i dobrze!), ale zdecydowanie napakowane tym, co trzeba!

Sposobów na nie jest wiele, tak wiele jak wiele jest warzyw kapustnych. Najbardziej znane i najłatwiej dostępne to:

  • kapusty (jak sama nazwa wskazuje): biała, czerwona, włoska, pekińska, jarmuż
  • brokuł
  • brukselka
  • kalafior
  • rzodkiewka

Albo się je kocha, albo nienawidzi – mawiają niektórzy. Ale słuchajcie, naprawdę wiele zależy od formy przygotowania i podania. Dajcie im szansę. Brejowate brokuły mnie też nie przypadłyby do gustu. Ale już blanszowane, jędrne różyczki podane z oliwą i płatkami migdałów – bardzo.

O warzywach kapustnych można sporo poczytać, do czego zachęcam. Nie będę Was tutaj zarzucać jakąś wydumaną terminologią – bo nie taki jest cel tego bloga. Jednak kilka faktów warto znać, a kto chce doszpera.

Głównym atutem warzyw kapustnych są glukozynolany (zawierające w swoim składzie siarkę – która ma niezwykłe właściwości). Poczytać można o ich udowodnionym działaniu antynowotworowym, wspomagającym proces detoksykacji organizmu czy obniżającym stres oksydacyjny. W kapustnych dotąd zidentyfikowano ok. 20 rodzajów tych związków. I moim zdaniem dlatego właśnie warto je jeść. Ale różne, i na krzyż (śmieję się, że krzyżowe trzeba jeść na krzyż). Nie przyczepiać się do jednego tylko rodzaju – urozmaicać i zmieniać (jak ze wszystkim w żywieniu). Warzywa kapustne oprócz swojej super broni w postaci glukozynolanów zawierają też substancje antyodżywcze (m.in. w postaci goitrogenów, na które muszą uważać osoby m.in. ze schorzeniami tarczycy). Ale różnorodne, urozmaicone jedzenie broni nas w tym przypadku. Kapustne mogą poszczycić się też dużą zawartością flawonoidów, polifenoli, wit. C, PP, kwasu foliowego, karotenu, selenu, magnezu, potasu czy żelaza. Zawierają też sporo błonnika.

Można przyrządzić je na milion różnych sposobów .

Od pjure z brokułów przez pizzę z kalafiora po kapuśniak.

Jest naprawdę wiele opcji. Czujecie się zachęceni? Na początek może warto dorzucić sobie na talerz trochę kiszonej kapusty?


Jeśli uznacie ten wpis za przydatny – puśćcie go proszę dalej w Świat – niech się czyta!
Życzę Wam dużo kapustnych inspiracji!

Ela

0 0 votes
Article Rating

Rekomendowane dla Ciebie

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
1
0
Would love your thoughts, please comment.x