Postanowiłam sprawdzić na sobie (jak zawsze!), kiedy dowiedziałam się od przyjaciółki o tej zacnej metodzie relaksu. Więc dziś (w piątek 13 – ego) o godzinie 13 (haha) – zanurzyliśmy swe ciała po raz pierwszy w leczniczym roztworze wody i siarczanu magnezu (stąd pomysł na słowo w tytule – osiarczaliśmy się – jak to stwierdził mój mąż!)

Nie będę Wam tutaj prawić o siarczanie magnezu (ale zaiste przez skórę wchłaniamy pierwiastki, nawet lepiej niż z suplementów, choć jest to jak zawsze bardzo indywidualne). Opowiadaliśmy o swoich przeżyciach podekscytowani bliskim – znajdują się też sceptycy. Coś w stylu – nie wierzę, naciąganie. No oni zawsze będą, Ci którzy zamiast sposobów szukają powodów. Na początku mnie to irytowało, ale teraz luzuję szelki (a już zwłaszcza jak jestem dopiero co osiarczona, hahhah).

Ja działam, a Ty – zrób jak uważasz.

Jak ktoś ciekawy to badania są np. tutaj:

http://www.floatspa.pl/badania.html

Po jednej sesji nie możliwe jest stwierdzenie skuteczności, ale odczucia są intensywne. Jesteś sama, bez żadnych bodźców zewnętrznych, dryfując na wodzie. Na początku czułam się trochę nieswojo, i jakoś trzymałam to ciało w napięciu, ale pod koniec sesji udało mi się odpłynąć, puściłam kontrolę. I o to w tym wszystkim chodzi. Potrafimy pędzić, wygrywać czelendże, pilnować dedlajnów, realizować targety.

A zrelaksować się nie umiemy.

I sesja floatingu bardzo temu służy. Sam fakt poczucia zawieszenia ciała jakby w przestrzeni bardzo sprzyja temu, żeby rozluźnić napięte mięśnie. To tyle jeśli chodzi o ciało.
Mózg podczas sesji ma odpoczywać od ciała, a ciało od mózgu. Dryfując byłam w stanie obserwować własne myśli jak nigdzie indziej. Zauważać je po prostu, bez oceny, jakie one są. Może kiedyś będzie mi dane odpłynąć totalnie na te 90 minut. Do tego będę dążyć. Bo na pewno tam powrócę 😉
Łukaszowi podobało się bardzo, choć na początku traktował to jako „kolejny mój dziwny pomysł” 😉

Więc do dzieła – umawiajcie się i przekonajcie się same 😉

Udanego piąteczku i weekendu 🙂

Jeśli uznasz, że warto – puść dalej, nie się niesie! Dziękuję!

Żyj, nie wariuj i dbaj o siebie!

Ela Sawicka

Zapraszam na konsultacje i warsztaty żywieniowo – motywacyjne dla kobiet

 

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments