Blog BEZ LUKRU Odchudzanie - psychodietetyka ZdrowSZy styl życia bez spiny

Odchudzanie bez zbędnych poświęceń

Każda kolejna próba zrzucenia kilogramów to akt wielkiej odwagi, nie sądzisz? Dokładnie tak samo jak każdy kolejny związek, kiedy poprzednie były nieudane – to akt wielkiej odwagi. 

To nie jest Twoja wina, że wcześniej się nie udało, ale jest to Twoja odpowiedzialność, aby się tym zająć, jeśli naprawdę chcesz coś zmienić. 

Bo każda kolejna, nowsza i bardziej super brzmiąca dieta, tak samo jak każdy kolejny partner – jest jak tabletka na zgagę – pomaga Ci pozbyć się tylko objawów, totalnie pomijając przyczyny tego, dlaczego jesteś w takim miejscu, w jakim jesteś i w jakim nie chcesz dłużej być. 

Domyślam się, że masz za sobą wiele diet i prób, które tylko utwierdziły Cię w przekonaniu, że to nie dla Ciebie i taki już Twój los, że to wszystko nie działa. Ja to bardzo często słyszę. Tylko, że to jest totalnie nieprawdziwe przekonanie, bo Twój los, naprawdę w dużej mierze, zależy od Ciebie. 

Daleka jestem od “możesz wszystko, zawsze i wszędzie”, bo to jest totalna bzdura. Ale to, co na pewno możesz – to przyjrzeć się swojej sytuacji, takiej jaka jest dziś, najlepiej bez oceniania i pogardy wobec siebie samej i zacząć, po kolei, krok po kroku zmieniać schematy, które Ci nie służą. 

No bo nie bez przyczyny sięgasz bez namysłu po kolejne ciastka czy cukierki, nie bez przyczyny jesz przy otwartej lodówce, kiedy dzieci już śpią i nikt nie widzi, nie bez przyczyny wylewasz łzy pod prysznicem, obwiniając siebie znów o to, że za dużo zjadłaś, albo że zjadłaś to, co zakazane. 

W prawdziwej, skutecznej zmianie nie ma zakazanych produktów w diecie. I jak już mnie trochę znasz to wiesz, że dietę się ma, a nie się na niej jest, więc warto mieć taką, która będzie Cię wspierać – na miarę Twoich możliwości – słowo klucz – Twoich możliwości. 

Tak właśnie wygląda proces skutecznego odchudzania bez spiny i zbędnych poświęceń, który ułożyłam i przez który możesz przejść z moim wsparciem – bez listy zakazów i nakazów. Ale zanim jeszcze Ci o nim więcej opowiem – wróćmy do tego słowa klucz – Twoje możliwości. 

Twoje możliwości, takie realne, tu i teraz są bowiem bardzo inne niż możliwości innych kobiet. Tych, które znasz i które mówią, że zawsze wszystko ogarniają i jest to tylko kwestia bycia zorganizowaną, tych, które obserwujesz na instagramie czy facebooku i masz nieodparte wrażenie, że to z Tobą jest coś nie tak, bo tam każdy ogarnia, je pięknie i kolorowo, ćwiczy zawsze z uśmiechem. 

To jest coś, co wbija w ziemię – poczucie, że tylko Ty nie ogarniasz, nie umiesz, nie potrafisz, a inni jakoś dają radę. Ale to totalna ułuda. Każda z nas się z czymś zmaga, każda z nas jest inna, dlatego nie ma jednego pięknego planu dietetycznego, który magicznie sprawi, że nagle przestaniesz podjadać wieczorem, tylko dlatego, że postanowiłaś “robić” tę dietę z kartki. To tak nie działa przecież. 

Jakiś czas temu pod jednym z moich wpisów przeczytałam komentarz kobiety, taki bardzo przejmujący, ale też pokazujący nasze postrzeganie odchudzania. Mamy w głowach, że żeby schudnąć trzeba się jakoś niemiłosiernie namęczyć, trzeba walczyć (walczę z samą sobą, często słyszę i aż serce ściska, bo przecież nie o to chodzi, by całe życie z czymś walczyć). Oto on:

“Mniej jeść i ćwiczenia. Do tego 3 litry wody dziennie. A… nie zapomnij o porzuceniu normalnego trybu życia z rodziną. Dieta równa się z nowym samotnym życiem. Mamo – ugotowałaś i nie zjesz z nami? A pizza i lody po placu zabaw, spacerze i jeździe na hulajnodze. A obiecałaś grill w weekend…” 

Ten komentarz mówi dla mnie WSZYSTKO. Dlatego właśnie nie podejmujemy tej próby i wolimy tkwić w przekonaniu, że to jest nie dla nas. Nie dlatego, że jesteśmy leniwymi kluskami. Dlatego, że boimy się takiej wizji, nie chcemy rezygnować ze wszystkiego, co jest dla nas w życiu ważne. Tylko dlaczego nikt nam nie mówi, że nie musimy??? Że możemy osiągać efekty w swoim tempie, według swojej skali i swoich założeń, nie rezygnując z dnia na dzień ze wszystkiego co nas cieszy? 

No to jest tak, jakbym Ci zaproponowała, że owszem schudniesz, ale musisz iść na pół roku do więzienia (czytaj zostawiasz wszystko, co lubisz i czym żyjesz z dnia na dzień i idziesz, noł mersi). No nikt o zdrowych zmysłach się na coś takiego nie zdecyduje, a tak właśnie postrzegamy i wyobrażamy sobie odchudzanie. Zupełnie niepotrzebnie. 

Wiesz, to nie jest tak, że taka zmiana się odbędzie z dnia na dzień i bez bólu. Może się absolutnie zadziać bez ZBĘDNYCH poświęceń, ale nie bez wysiłku. A ten rodzaj wysiłku, to na ile jesteś gotowa dziś się wysilić i na ile pozwoli Ci na to Twoja rzeczywistość, tak naprawdę zupełnie obiektywnie, no bo jeśli jesteś młodą mamą dwójki dzieci to Twoja rzeczywistość i Twoje możliwości, zupełnie obiektywnie – są zuuupełnie inne i bardziej ograniczone niż kiedy jesteś singielką albo mamą dorosłych już dzieci. Chyba się ze mną zgodzisz, prawda? Więc dlaczego tych wszystkich okoliczności nie bierzemy pod uwagę i na siłę, na chama wciąż i wciąż próbujemy siebie dopasować w jakiś dziki schemat, żyć czyimś pomysłem na siebie samą, totalnie lekceważąc te wszystkie ważne, jeśli nie najważniejsze aspekty trwałej i skutecznej zmiany? 

Moim autorytetem od psychologii zmiany jest Miłosz Brzeziński, on pisze w swojej książce m.in. tak. 

“Silna wola jest za słaba, żeby utrzymać nas na diecie. Zwłaszcza, że dodatkowo łatwo odwrócić jej uwagę, zużyć ją przez to, że powstrzymujemy się jeszcze przed czymś w życiu albo mamy słabszy dzień. (…) Mówienie, że ktoś jest otyły, ponieważ ma słabą silną wolę, jest jak mówienie, że ktoś jest smutny bo jego samodyscyplina nie pozwala mu być wesołym.” 

A nam się cały czas wydaje, że tak trzeba, że musimy walczyć swoją silną wolą z rzeszą pączków i innych pokus. Niee, są na to konkretne sposoby i strategie, które potrzebujesz przetestować, bo – powtarzając się – każda z nas jest inna, ma inną rzeczywistość i inne możliwości – i nie wszystko się sprawdzi u wszystkich. 

Dlatego zapraszam Cię dziś w taką podróż bez ZBĘDNYCH poświęceń, zapraszam Cię – wracając do motywu wielkiej odwagi, kiedy podejmujesz kolejną próbę – do zostania swoją bohaterką, według znów myśli pana Brzezińskiego: “bohater to ktoś, kto robi, co trzeba, nawet wtedy, kiedy się boi”

Jeśli potrzebujesz wsparcia w skutecznym odchudzaniu i chcesz to zrobić bez spiny i zbędnych poświęceń – z moją pomocą – zajrzyj na stronę z moim wsparciem – znajdziesz tam mój flagowy 6 tygodniowy Program Skutecznego Odchudzania bez spiny i zbędnych poświęceń (grupowy lub indywidualny), praktyczne warsztaty online oraz szkolenia online na żywo – zawsze z moim wsparciem podczas sesji pytań i odpowiedzi:

https://www.elasawicka.pl/oferta

Do eduSklepu zajrzyj po ebooki, proste plany żywieniowe bez spiny, nagrania warsztatów i szkoleń oraz narzędzia, które ułatwią Ci odchudzanie bez zbędnych poświęceń:

https://www.elasawicka.pl/sklep/

No, to mamy to! 

Gdzie jeszcze możemy się spotkać?

FB 

https://www.facebook.com/elasawickapl

IG

https://www.instagram.com/dieta_bez_lukru/ 

0 0 votes
Article Rating

Rekomendowane dla Ciebie

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x